Jako freelancer Google Ads często spotykam się z sytuacją, w której klient ma świetny produkt i spory budżet, ale jego kampanie „stoją w miejscu”. Po szybkim audycie przyczyna zazwyczaj jest jedna: dziurawe śledzenie konwersji. Jeśli Google nie wie, kto u Ciebie kupuje, nie będzie w stanie znaleźć więcej takich osób.
W tym artykule wyjaśnię, dlaczego poprawna konfiguracja Google Analytics 4 (GA4) i Google Tag Managera (GTM) to absolutna podstawa, bez której przepalasz swój budżet marketingowy.
1. Algorytmy Google Ads „jedzą” dane
Nowoczesne kampanie Google Ads opierają się na sztucznej inteligencji i uczeniu maszynowym. Strategie takie jak Maksymalizuj liczbę konwersji czy Docelowy ROAS potrzebują paliwa, aby działać. Tym paliwem są dane o zachowaniach użytkowników.
Jeśli Twoje śledzenie konwersji jest ustawione błędnie (np. zlicza każde wejście na stronę jako kontakt), algorytm uczy się optymalizować reklamy pod przypadkowych użytkowników, a nie pod realnych klientów. Efekt? Wydajesz pieniądze na ruch, który nie konwertuje.
2. GA4 to nie tylko statystyki, to Twoja mapa drogowa
Przejście na Google Analytics 4 było dla wielu wyzwaniem, ale dla specjalisty Google Ads to potężne narzędzie. Dzięki GA4 możemy:
- Badać ścieżki zakupowe: Gdzie użytkownicy „uciekają” z Twojego lejka sprzedażowego?
- Tworzyć zaawansowane grupy odbiorców: Możemy docierać do osób, które np. dodały produkt do koszyka, ale nie sfinalizowały transakcji (remarketing).
- Analizować atrybucję: Która kampania faktycznie zainicjowała kontakt, a która go domknęła?
Bez poprawnego połączenia GA4 z kontem Google Ads, działasz po omacku.
3. Google Tag Manager (GTM) – Twój as w rękawie
Jako freelancer cenię GTM za niezależność. Pozwala on na błyskawiczne wdrażanie kodów śledzących bez konieczności angażowania programisty przy każdej drobnej zmianie. Dzięki niemu możemy mierzyć:
- Kliknięcia w numer telefonu lub adres e-mail (o których rozmawialiśmy w poprzednich krokach!),
- Wypełnienia formularzy kontaktowych,
- Czas spędzony na stronie czy głębokość przewijania.
4. Enhanced Conversions – Nowy standard w 2026 roku
W dobie ograniczeń dotyczących plików cookies (ciasteczek), standardowe śledzenie to za mało. Wdrażając Konwersje Rozszerzone (Enhanced Conversions), przesyłamy do Google zaszyfrowane dane (np. adres e-mail klienta), co pozwala systemowi lepiej przypisać konwersję do konkretnej reklamy, nawet jeśli użytkownik zmienił urządzenie. To obecnie jeden z najskuteczniejszych sposobów na „odzyskanie” danych o sprzedaży w raportach.
💡 Porada Freelancera:
Zanim zwiększysz budżet na kampanie o kolejny tysiąc złotych, upewnij się, że Twój „analityczny fundament” jest szczelny. Czasami inwestycja kilku godzin w poprawną konfigurację GTM i GA4 przynosi lepsze efekty niż drastyczne zwiększanie wydatków na same kliknięcia.
Potrzebujesz audytu swojej analityki?
Jeśli nie masz pewności, czy Twoje konwersje zliczają się poprawnie, lub jeśli panel Google Ads pokazuje dane, które nie pokrywają się z rzeczywistością – chętnie pomogę. Skonfiguruję dla Ciebie GA4, GTM i zadbam o to, aby każda złotówka wydana na reklamę była mierzalna.


Dodaj komentarz